Msze Święte

W niedzielę i święta: 6.30, 8.00, 9.30 - młodzież, 10.00 - w Oborzanach 10.00 - w Mostnie, 11.30 - w Barnówku, 11.00 - Suma, 12.30 - dzieci, 18.00

W dni powszednie: 6:30, 9:00, 18:00

W I Piątek miesiąca: 6:30, 9:00, 16:30 - dzieci, 18:00, 19:00 - młodzież

SPOWIEDŹ: podczas każdej Mszy św.

Nabożeństwa: 8:30 -  poniedziałek - sobota, 17.30 -  poniedziałek - piątek i niedziela 

Kancelaria

W tym tygodniu czynna:

wtorek: 9.30 - 11.00  i 15.30 - 17.00,  czwartek:  9.30 - 11.00 i 15.30 - 17.00,  

sobotę: 9.30 - 11.00

W sprawach pilnych - pogrzebowych                tel. 502 588 444

W sprawach duszpasterskich -  rezerwacji Mszy Św. 

debno-parafia@salezjanie.pl

 

PIELGRZYMKA ŻYWEGO RÓŻAŃCA – DĘBNO

Print Friendly, PDF & Email

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

W dniach 16-21.06,2016r już po raz kolejny odbyła się pielgrzymka Żywego Różańca z Parafii św. Ap. Piotra i Pawła w Dębnie pod opieką naszego duszpasterza ks. Krzysztofa Kobieli.
W drogę wyruszyliśmy w środku nocy, tym razem obierając trasę objawień i miejsc szczególnej opieki Matki Bożej. Zanim jednak trafiliśmy do pierwszego z takich miejsc, jadąc w kierunku Torunia zatrzymaliśmy się na chwilę refleksji i krótkiej modlitwy w Górsku, miejscu porwania przez SB bł. księdza Jerzego Popiełuszki.

Ok. 9 rano byliśmy już w Toruniu zwiedzając głównie stare miasto. Miedzy innymi niezwykle klimatyczny gotycki kościół franciszkanów p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, na zewnątrz zachowujący swój surowy gotycki charakter wewnątrz ukazując niezwykłe piękno przede wszystkim głównego ołtarza oraz ambony usytuowanej dość nietypowo, bo na środku kościoła a nie przy ołtarzu.

Po wyjściu z kościoła obejrzeliśmy rynek starego miasta wypełniający się coraz liczniejszymi grupami turystów, po czym udaliśmy się na zwiedzanie domu Mikołaja Kopernika.

Następnie odwiedziliśmy katedrę św. Jana i Jana Ewangelisty, w której ochrzczony był Mikołaj Kopernik, później pamiątkowe zdjęcia pod pomnikiem Kopernika, krótka przerwa na obowiązkowe zakupy pamiątek i toruńskich pierników i powoli wracaliśmy do autokaru aby udać się w dalszą drogę, jednak zanim opuściliśmy stare miasto musieliśmy jeszcze spróbować wyprostować krzywą wieżę.

Niestety nie udało się. Może następnym razem?

Ruszamy w kierunku Gietrzwałdu. To niewielka miejscowość niedaleko Olsztyna gdzie od XVI w znajduje się sanktuarium Maryjne a w 1877r miały miejsce objawienia Najświętszej Maryi Panny, które zostały oficjalnie uznane przez władze kościelne. Objawienia trwały od 27 czerwca do 16 września a Matka Boża ukazywała się dwóm dziewczynkom: trzynastoletniej Justynie Szafryńskiej i dwunastoletniej Barbarze Samulowskiej. Historię, przebieg objawień i liczne świadectwa uzdrowień przedstawił nam ks. Józef na małym placu przed kapliczką powstałą na polecenie Matki Bożej z figurą Maryi Panny.

Po krótkiej modlitwie udaliśmy się na eucharystię do Sanktuarium.

Ta neogotycka budowla, mimo że nie jest bardzo okazała, robi niesamowite wrażenie, jest prawdziwą perełką gotycko-bizantyjskiego nastroju, a panująca tu atmosfera sprawia, że obecność Matki Bożej jest niemal namacalna.

Tak się złożyło, że w dniu naszej wizyty w tym sanktuarium świętowali 43 rocznice wyjścia do cywila księża alumni – żołnierze a nasz opiekun miał zaszczyt i przyjemność koncelebrować te Eucharystię wraz z 16 kapłanami. Po mszy udaliśmy się Aleją Różańcową, przy której postawiono 15 kapliczek różańcowych, do pobłogosławionego przez Matkę Bożą w ostatnim dniu objawień, źródełka. Źródło to przynosi ulgę cierpiącym i liczne uzdrowienia a pielgrzymi od lat czerpią z niego wodę. W drodze powrotnej można było podziwiać monumentalną drogę krzyżową.

Po spacerze obiadokolacja i czas na spoczynek, bo kolejnego dnia czeka nas nie mniej intensywny dzień. Jednak ci najwytrwalsi znaleźli jeszcze siły aby kibicować naszym w meczu przeciwko Niemcom.

Kolejnego dnia wczesnym rankiem pakujemy bagaże, jemy śniadanie i ruszamy w dalszą drogę. Pierwszy przystanek – Święta Lipka.

Święta Lipka to kolejne miejsce, które w szczególny sposób upodobała sobie Matka Boża wg legendy przekazanej nam przez przewodnika początki sanktuarium maryjnego sięgają XIV w., kiedy to w Kętrzynie skazanemu na śmierć objawiła się Matka Boska i poprosiła o wyrzeźbienie jej postaci z Dzieciątkiem. Mając w oczach obraz Pięknej Pani, w oczekiwaniu na egzekucję, skazany w ciągu nocy wyrzeźbił w.kawałku drewna Jej figurkę. Rankiem znaleziono przy skazańcu rzeźbę. Była tak piękna, że zdumieni doszli do wniosku, iż jest to znak bożego ułaskawienia i zwrócili skazanemu wolność. Dziękując Matce Boskiej za uratowanie życia ucieszony człowiek szedł w kierunku Reszla szukając po drodze dorodnej lipy, na.której mógłby postawić rzeźbę, jak poleciła mu Piękna Pani w widzeniu. Właśnie tutaj, gdzie stoi obecna bazylika, napotkał wspaniałą lipę. W krótkim czasie miejsce to zasłynęło cudami i.uzdrowieniami. Zdziwieni pasterze patrzyli, jak przechodzące obok lipy owieczki klękały, niewidomi odzyskiwali wzrok. Zaczęły przychodzić pielgrzymki wiernych. Proboszcz z Kętrzyna w.uroczystej procesji kilkakrotnie przenosił cudowną figurkę do kościoła w mieście. Rzeźba znikała stamtąd i ponownie pojawiała się na drzewie, gdzie ją ustawił ocalony skazaniec. Postanowiono zbudować właśnie tutaj kaplicę.W ten sposób powstało sławne sanktuarium Maryjne, zwane również Częstochową północy. Jest obiekt zabytkowy niezwykłej wartości, zaliczany do najwspanialszych okazów późnego baroku w Polsce. Zespół architektoniczny złożony z kościoła, krużganku i klasztoru, posiada zachowaną w idealnym stanie bogatą i różnorodną dekorację. Składają się na nią rzeźby, freski, obrazy na płótnie, wyroby złotnicze oraz rzadko spotykane w takiej obfitości dzieła artystycznego kowalstwa.

Jednak chyba najwspanialszą ozdobą sanktuarium są przepiękne organy. Co godzinę można wysłuchać krótkiego koncertu organowego, w którym oczywiście uczestniczyliśmy. Koncert organowy był niezwykłym przeżyciem, od toccaty Bacha począwszy, poprzez wzruszające Ave Maria Schuberta, po polonez Ogińskiego a wszystkiemu towarzyszył pokaz ruszających się figur będących elementem organów

Po koncercie krótka chwila odpoczynku po czym przybywamy na eucharystię koncelebrowana pod przewodnictwem księdza Krzysztofa.

Po Eucharystii niestety musieliśmy opuścić Świętą Lipkę i ruszyliśmy w kierunku Kętrzyna w pobliżu którego leżą pozostałości Wilczego Szańca czyli wojennej kwatery głównej Hitlera. Rozmach i monumentalizm tego miejsca robi ogromne wrażenie, jednocześnie przynosząc refleksję jak wiele zła całemu światu wyrządziła chora ambicja Hitlera.

Podczas gdy my przemierzaliśmy tereny Wilczego Szańca wokół szalała nawałnica, której skutki mogliśmy oglądać z okien autokaru wiozącego nas na nocleg w Augustowie.

Trzeciego dnia naszej pielgrzymki, po wczesnym śniadaniu, udaliśmy się do klasztorów kamedułów w Wigrach, gdzie podczas pielgrzymki w 1999r krótki urlop spędził Jan Paweł II.

I wreszcie wyjazd do Wilna.

Zaczęliśmy zwiedzanie Wilna od kościoła pod wezwaniem św. Ap. Piotra i Pawła Architektura kościoła nie jest wyjątkowa. Jest to trójnawowa bazylika z transeptem zbudowana na planie łacińskiego krzyża, zwieńczona kopułą nad skrzyżowaniem naw.

O szczególnym miejscu świątyni w historii sztuki polskiej decyduje jednak nie jego architektura, ale wystrój, który niemal w całości stanowią wyjątkowej klasy sztukaterie. Wnętrze świątyni zdobi ponad 2 tysiące rzeźb stiukowych o tematyce biblijnej, mitologicznej i historycznej. Jednym z ciekawszych elementów wystroju wnętrza jest przepiękny kryształowy żyrandol w kształcie łodzi (jest pamiątką zatonięcia podczas transportu ołtarza głównego o kryształowych kolumnach zamówionego we Włoszech).

Jak się okazało kościół ten to bardzo popularne miejsce zawierania małżeństw i przyjmowania chrztu gdzie liturgia odprawiana jest w języku polskim.

Następnie udaliśmy się odwiedzić cmentarz na Rosie gdzie naocznie można przekonać się że Polska i Litwa mają wspólną historię i gdzie pochowanych jest wiele znamienitych dla polskiej literatury, sztuki i historii osób. Tu miedzy innymi pochowana jest matka oraz serce marszałka Piłsudskiego, grub ten jest otaczany szczególną opieką i obowiązkowym punktem odwiedzić każdej polskiej wycieczki.

Jednak lata swojej świetności cmentarz ten dawno ma już za sobą i jego widok nastraja do refleksji i pewnej nostalgii.

Po krótkiej przerwie udajemy się już w najważniejsze dla każdego Polaka miejsce w Wilnie czyli do Ostrej Bramy, gdzie mamy zaszczyt uczestniczyć we mszy odprawianej przez naszego opiekuna.

Ostra Brama w Wilnie to brama miejska na Starym Mieście wzniesiona w latach 1503–1514; wraz z przylegającym do niej fragmentem muru obronnego stanowi jedyną pozostałość dawnych fortyfikacji miejskich; od strony wewnętrznej bramy znajduje się kaplica Ostrobramska z obrazem Matki Boskiej Ostrobramskiej Królowej Korony Polskiej (Matki Boskiej Miłosierdzia), uważanym za cudowny o czym świadczy ogrom dziękczynnych wot zgromadzonych w kaplicy.

Po mszy zrobiliśmy sobie wspólne pamiątkowe zdjęcie na tle kaplicy Ostrobramskiej i ruszyliśmy zwiedzać pozostałą część starego miasta.

O Wilnie i jego najpiękniejszych zabytkach i zaułkach można by pisać wiele, niestety nie starczyło nam czasu zobaczyć wszystkiego a to co zobaczyliśmy pobudziło jedynie nasz apetyt na głębsze poznanie tego miasta i jego historii oraz tego jak bardzo to miasto zostało poranione będąc pod wpływami radzieckimi.

Pod koniec dnia większość z nas była już zmęczona i z ulgą udaliśmy się na nocleg.

Następnego ranka nie zwalniamy i znów wczesnym rankiem wyruszamy w drogę. Tym razem jedziemy zobaczyć leżący ok. 28 km od Wilna zamek w Trokach - historyczną siedzibę Wielkiego Księcia Witolda – stryjecznego brata króla Władysława Jagiełły. Widok na zamek zapiera dech w piersi i wydaje się być scenografią do filmu, jednak nie zawsze tak było. Mimo, że zamek z racji swego położenia nigdy nie został zdobyty, to przez wieki ulegał niszczeniu i dewastacji i jeszcze 50 lat temu z oryginalnego zamku zachowały się jedynie fundamenty i fragmenty ścian. W latach 60 ubiegłego stulecia rozpoczęto prace zabezpieczające obiekt a dopiero w latach 80 XX w rozpoczęto jego restaurację i przywrócono dawną świetność. Dziś odwiedzany i podziwiany przez tysiące turystów stanowi dowód na geniusz jego budowniczych.

Niestety nadszedł czas opuścić gościnną Litwę i wracać do Polski, w drodze powrotnej niespodzianka, miejsce którego nie było w programie pielgrzymki, odwiedziliśmy sanktuarium Maryjne w Studzienicznej, gdzie ksiądz Krzysztof odprawił Eucharystię. Studzieniczna to sanktuarium Maryjne z obrazem słynącym łaskami. Trzy charakterystyczne cechy tego miejsca to obecność Matki Bożej, piękno przyrody i cisza pustelni sprzyjająca zadumie i refleksji. Sanktuarium to znajduje się na wyspie dziś połączonej groblą z lądem, na uboczu szlaków komunikacyjnych, zew szat otoczone wodą. Początki kultu maryjnego związane są z historią odwiedzanego przez nas klasztoru kamedułów na Wigrach, który był właścicielem tych ziem. Powstanie sanktuarium Maryjnego w Studzienicznej należy łączyć z osiedleniem się na wyspie pustelnika i obecnością obrazu Matki Bożej. Przypuszczalnie pustelnikiem tym był któryś z zakonników kamedułów. Nabożeństwo do Matki Bożej i obecność pustelnika zaczęły przyciągać wielu pielgrzymów a mieszkańcy okolicznych osad byli pełni podziwu dla jego ascetycznego trybu życia. Budził on nadzieję, podnosił na duchu i modlił się wspólnie ze swoimi rozmówcami. Miejsce to zaczęto uważać za święte a Obraz za cudowny. Z czasem na wyspie powstała kaplica, w której obecnie znajduje się cudowny obraz matki Bożej replika obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Dokonało się tu wiele uzdrowień duchowych i fizycznych a woda z sąsiadującej z kaplicą studzienki również ma uzdrawiające właściwości, zwłaszcza w przypadku chorób oczu i skóry. To od niej wzięła nazwę miejscowość Studzieniczna.

Ważnym dniem, który wpisuje się w historię sanktuarium jest 9 czerwca 1999r kiedy przybył tu najważniejszy pielgrzym, Papież Jan Paweł II. W wolny dzień przypłynął tu statkiem i modlił się w kaplicy przy obrazie Matki Bożej, jak każdy przybywający tu pielgrzym.

W ramach wyciszenia po tak intensywnym dniu popołudnie spędziliśmy płynąc przez trzy jeziora na nocleg w Augustowie.

Kolejnego dnia wyruszyliśmy już w drogę powrotną do domu, jeszcze tylko msza polowa na górze Czterech Wiatrów w Mrągowie.

I tak zakończyło się pięć dni naszego pielgrzymowania, wypełnionego modlitwą refleksja ale też i podziwianiem nie znanych nam pięknych zakątków Polski i nie tylko.

Edyta Rozkoszyńska -Sobków

Liturgia dnia

Kliknij i czytaj

Parafia Rzymskokatolicka

pw. św. Ap. Piotra i Pawła

Pl. Konstytucji 3 Maja 2

74-400 Dębno
woj. Zachodniopomorskie, Polska
Telefon: 95 760-27-16
http://www.debno.salezjanie.pl
debno@salezjanie.pl
Konto Parafii: GBS Barlinek o/Dębno

80-8355-0009-0046-8578-2000-0001

Odwiedziło nas

268874
DzisiajDzisiaj209
WczorajWczoraj240
W tym tygodniuW tym tygodniu1113
W tym miesiącuW tym miesiącu3568
OgółemOgółem268874